Previous Entry Share
Sylwester z rzepą(Yes or No?)
ayremi
Wiem, że znowu długo mnie nie było. Chyba tak już po prostu mam.

Wszelka praca poszła w cholerę, semestr też przejebany, ale przynajmniej Sylwester się udał. Oberwałam taką niespodzianką, że przez dłuższy czas nie mogłam wyjść z szoku.
Motywem przewodnim była w tym roku rzepa.

No i jak zawsze każdy coś zostawi, a tym razem zarobiłam: bardzo gustowne gacie, sympatyczną spinkę do włosów, wygodny i cieplusi śpiwór, szczoteczkę do zębów(właściciel poszukiwany), rękawiczkę, leki na astmę i prawdopodobnie ręcznik(tego jeszcze nie znalazłam, ale właściciel twierdzi, że jednak został). No i kostkę do gry na gitarze, której też jeszcze nie zlokalizowałam.

Ogółem jestem bardzo zadowolona, było zajebiście, a pokój już wygląda o niebo lepiej, ale wciąż jakby przeszło tornado. Tyle w tym temacie.

Teraz oczywiście zamiast się uczyć na 2 jutrzejsze sprawdziany, oglądam dziwne tajlandzkie czy chuj wie jakie filmy. Ale trzeba przyznać, że trafiłam na perełkę. Mam na myśli cudowny film "Yes or No", który można sobie obczaić tutaj. Polecam.

Koniec tych pierdół, lecę próbować napisać coś sensownego.

?

Log in